2017/02/06

"WŁADCZYNI RZEK"-RECENZJA


Tytuł: Władczyni rzek
Autor:Philippa Gregory
Cykl: Wojna Dwóch Róż
Liczba stron:544


XV-wieczna Anglia u progu Wojny Dwu Róż. Barwna opowieść o niezwykłej kobiecie, Jakobinie Luksemburskiej.
Jakobina - wywodząca się według rodzinnej legendy od Meluzyny, wodnej boginki - już w dzieciństwie odkrywa swój dar jasnowidzenia. Gdy we wczesnej młodości spotyka Joannę d'Arc oskarżoną o uprawianie czarów, dostrzega w niej odbicie własnej mocy. Wtedy pojmuje, że kobieta może decydować o swoim losie, ale przeczuwa także, jak niebezpieczne mogą być marzenia.
Po śmierci męża, księcia Bedfordu, który zapoznał ją z tajnikami nauki i alchemii, Jakobina ponownie wychodzi za mąż, nie czekając na królewską zgodę. Małżonkowie udają się do Anglii, by służyć na dworze królowej Małgorzaty Andegaweńskiej. Jakobina szybko zyskuje zaufanie i przyjaźń młodej monarchini. Jednak rozpoczynająca się rywalizacja Lancasterów i Yorków zagraża najbliższej rodzinie Jakobiny. Niepokojona proroczymi wizjami, nie cofnie się przed niczym, by zapewnić przyszłość swej córce Elżbiecie.




Trylogia Wojny Dwóch Róż to bez wątpienia jedna z najlepszych  pozycji swego gatunku. Historia kobiet,które budowały średniowieczną Anglię to domena twórczości Philippy Gregory, tym razem losy głównej bohaterki wbrew moim oczekiwaniom nie były tak barwne jak historia Małgorzaty Beaufort. Jakobina Luksemburska to to postać przede wszystkim bardzo złożona. Jej życie jest ciągiem przewrotnych wydarzeń, podróży i nieustannych wojen.Historia zaczyna się w księstwie Luksemburgu gdzie Jakobina przygotowuje się do zamążpójścia i poznaje Joanna Dar. Na naszą bohaterkę od najmłodszych lat mają ogromny wpływ silne kobiece charaktery . Niezależność i pewność, której nabiera w młodzieńczych latach jest brutalnie tłumiona przez późniejsze wydarzenia. XV wiek to czas gdzie światem rządzą mężczyźni, każdy przejaw kobiecej siły i dominacji ma tylko jedno zakończenie czyli śmierć na stosie. Dziewica Orleańska swą osobowością miała ogromny wpływ na późniejsze losy Jakobiny. Tragiczny proces w , którym uczestniczyła Jakobina uświadomił ją tylko w przekonaniu jak wielkie niebezpieczeństwo niesie ze sobą jej dar jasnowidzenia. 







"Mężczyźni rządzą światem, który znają. Wszystko, co poznają, uczynią swoim. Wszystko, czego się dowiedzą, wykorzystają. Są jak alchemicy poszukujący zasad rządzących światem i tak jak alchemicy pragną wszystko zachować dla siebie, w sekrecie. Wszystko co odkryją trzymają w zanadrzu, nawet wiedzę kują na własny, egoistyczny obraz. Cóż pozostaje dla nas, niewiast, jak nie to co nieznane."

Polowanie na czarownice to jeden z wątków, który zainteresował mnie najbardziej.Temat rodzinnego daru pojawia się niemal na każdym etapie życia głównej bohaterki, za każdym razem pokazany jakby z innej strony. Jakobina wielokrotnie staje przed wyborem jak wykorzystać tą "problematyczną" umiejętność. Motyw magi pojawia się również gdy autorka wprowadza nas w przyjaźń Jakobiny i Małgorzaty Andegaweńskiej. Królowa wilczyca na zawsze zmieniła życie rodziny Woodvile. Każdą powieść Philippy Gregory cechuje niepowtarzalna autentyczność w oddawaniu uczuć i emocji bohaterów, autorka pomaga czytelnikowi  dokładnie zrozumieć realia epoki, nie inaczej jest w tym przypadku. Świadomość zniszczeń  i ciągłego chaosu w Anglii, a przede wszystkim cierpienia prostych ludzi stawia Ryszarda i Jakobinę przed trudnym wyborem.Twórczość Philippy Gregory cenię przede wszystkim za tak interesujące elementy. Rozdziały gdzie tematyka społeczna jest na równi z losami bohaterów szczególnie skradły moje serce. 
Pierwsza myśl jaka przychodzi po przeczytaniu całości to duży kontrast miedzy innymi częściami. Opis życia rodzinnego Woodvilów pozostawia wielki niedosyt. Natłok faktów i wydarzeń z życia angielskiego dworu zepchnął na dalszy plan wizje spokojnego życia rodzinnej posiadłości w Grafton. W trakcie czytania opisy walki o władze między Yorkami i Lancasterami bywają uciążliwe, co sprawia,że czytelnik z niecierpliwieniem wypatruje stron gdy Ryszard i Jakobina znów przeniosą się do Grafton

Władczyni rzek chociaż nie spełniła wszystkich moich oczekiwań mogę zaliczyć do grona moich ulubionych powieści. Przed przeczytaniem "Bialejk królowej" warto poznać najpierw tą historię. Osobom, którym w Czerwonej królowej przeszkadzała pobożność Małogorzaty Beufort


6 komentarzy:

  1. Cała twórczość tej autorki jest na mojej liście "must read", tak strasznie mnie interesuje temat dawnych rodzin królewskich! Można powiedzieć, że mam lekkiego bzika na punkcie takich książek, ale co tam :)
    Buziaki kochana!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam już wcześniej inną recenzję tej książki, mam ją w planach. ale nie wiedziałam, że jest tam motyw magii :D tym razem to Ty mnie zaskoczyłaś i jestem bardziej przekonana do Władczyni :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie :) Z chęcią zapoznam się z tą książką.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o takiej książce ;) Ale zapowiada się całkiem ciekawie ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię klimat średniowiecznej Anglii, ale z twórczością tej autorki nie miałam jeszcze doczynienia. Mogłaby mi się spodobać :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym się w końcu zapoznać z tą autorką ale czasu brak xd

    Obserwuję!!

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

CZYTELNICY

About me

"KROPKI"-RECEZNJA

About

Instagram

Instagram

Follow Us

Popularne posty

recent posts